To walka z wrogiem. 2010-03-18 20:07:18

Zgryzam lakier z paznokci.

skomentuj (0)

To się staje w sekundzie. 2009-12-12 17:39:00

Zawodzisz innych. Teraz widzą, że nie jesteś tą, za którą cię uważali. Jesteś zbyt słaba. Zastanawiasz się, czy w takim razie jesteś im potrzebna?

skomentuj (0)

Gdy Ciebie zabraknie. 2009-10-04 20:29:29

Ja usycham. Bez Ciebie usycham.

skomentuj (1)

Są noce kiedy nie chce się żyć. 2009-09-04 23:17:49

To nie jest takie proste, jakie mogłoby się z wydawać z boku. To bardzo trudne. MIŁOŚĆ, wbrew pozorom wymaga odpowiedzialności. I nie jest to odpowiedzialność wyłącznie za drugą osobę- takze za swoje czyny.
Nie można dbać tylko o własny tyłek. Owszem, tak jest łatwiej, ale wtedy to nie jest miłość.

Rany zadane przez ukochaną osobę bolą niezliczenie razy bardziej niż pozostałe.
A ranimy się. Zbyt często.

Połączenie dwóch różnych charakterów może grozić wybuchem. Łatwo zniszczyć to, na czym tak naprawdę opieraliśmy swoje życie. Przez głupotę innych? Swoją.
To potrafi zgubić.

Między nami ściana. Słowa, które nie przechodzą przez gardło. Wewnętrzna blokada i ta myśl, że nie ustąpię, bo...

                                                          BO CO?!

                Chcę Cię kochać. Daj się kochać. Kochaj mnie.


Zniosę wiele. Naprawdę wiele. Ale każdy, nawet najsilniejszy człowiek wkońcu upadnie. A jeśli nie wstanę?
Nie pasujemy do siebie?
To nie przechodzi przez moją głowę.

Zbyt wiele łez. Nie chcę więcej. To piękne uczucie daje mi się we znaki.

Czasami nie rozumiem. Ciebie, Twoich decyzji, Twojego zdania. Często Twoja opinia jest dla mnie abstrakcją. Tak trudno jest się nam zgodzić, dojść do porozumienia, pomóc sobie wzajemnie.

BĘDZIEMY WALCZYĆ?
Pamietaj, że oboje możemy polec. I wtedy nie będzie nic.
Skończy się wszystko, co dotychczas było ważne.

Cholernie mi źle. Nie umiem milczeć, kiedy mnie ranisz.
Czasami chcialabym być kaczką. By po mnie spłynęło.

Mówisz, że odgradzam się i nie okazuję, że mi zależy? Że po moim zachowaniu nie widać smutku, a jest tylko wrogość, odcięcie i brak chęci rozmowy?

Spójrz głębiej- we mnie.
To wszystko nie bierze się bez powodu. Milczenie, ignorujący wzrok. To wszystko jest tylko wynikiem tego wewnetrznego bólu. Gdyby moje oczy mogły wyrazić smutek w takich sytuacjach, to nie pozostałyby suche ani przez moment.

Czuję, że Ty potrafisz zrobić mi wyrzuty chociażby o to, że musiałeś upuścić swój pokój na kilka minut. I widzisz w tym coś cholernie złego, niemoralnego. Irytuje Cię to.

JAK BYŚ ZAREAGOWAŁ NA SYTUACJĘ, W KTÓREJ WCZORAJ MNIE POSTAWIŁEŚ?
To wygląda tak, jakby Twoje opuszcznie pokoju było gorsze i bardziej dotkliwe od tego co bolało mnie.
O chuj chodzi? Czy to jakieś cholerne uzalanie się? Chęć pokazania, że NIE TYLKO JA MAM POWODY DO NIEZADOWOLENIA? 

Czy miłośc do mnie, nie jest dla Ciebie zbyt dużym wyrzeczeniem?



Czasami sobie nie radzę. Zamykam oczy. Kryształowe łzy.

skomentuj (0)

Tych kilka słów, tak prosto w twarz... 2009-08-29 21:48:27

One przychodzą. Nieproszone wciąż pukają do mych drzwi.
Wchodzą do głowy, ranią serce.
Proszę, nie wpuszczaj ich...


Choćbym nie wiadomo jak się starała, jak próbowała, to nie jestem w stanie opisać tego, co tak naprawdę czuję.
Wystarczy mały szczegół, a całe piękno zmienia się w 'wielki ból i przerażenie'.

Widocznie nie jestem taka silna, jaka mogę się wydawać. I czasami wolałabym taka naprawdę być. Może wtedy choć połowa spraw, wydałaby się łatwiejsza?

To nie jest zazdrość. To jakiś dziwny ból.
Czuję się taka mała. Krucha. Zbyt krucha.

Jestem szczęśliwa, gdy Ty jesteś szczęśliwy. Cieszę się, że masz taką wspaniałą przyjaciółkę.

To nie takie łatwe. Odnaleźć się w czyimś świecie, patrzeć z boku na wszystko co było i zachować przy tym ciszę.
Nie potrafię milczeć. Nawet czasami chciałabym potrafić. Ale wiem, że gdy się tego nauczę, to wszystko straci sens. Bo to nie ja.

Pewnie usłyszę, że nie mam powodów do jakiegoś smucenia się, a zwłaszcza do wylewania łez. Że to bez sensu. Że bez powodu. Że oni się przyjaźnią. Że coś tam. Że coś tam. Że przesadzam. Że coś tam.

Ze mną pewnie nigdy nie dopali fajki.

To dziwna sytuacja. I zrozumie ją chyba tylko ten, kto się w niej kiedyś znalazł, bądź potrafi sobie wyobrazić, jakie uczucia towarzyszą wtedy człowiekowi, ale tak naprawdę.

Nigdy nie przyjmowałam roli tej drugiej. I nigdy tego nie zrobię. Gdy kiedyś do tego dojdzie, odejdę.
I "nikt nawet nie obejrzy się'.





'Miałem kiedys plan, zostawić wszystkich was.
Odmienić dziwny los, zbudować sobie raj.
Zaczepić myśli gdzieś, gdzie nie dochodzi śmiech.
Gdzie żaden ślepy szpieg nie rozszyfruje mnie'.

skomentuj (1)

(: 2009-08-16 21:56:02

Mogłabym rozpisać się o tysiącach różnych rzeczy. Ale chcę napisać tylko: SZCZĘŚCIE.

Doświadczam go.

skomentuj (0)

Kasia Kowalska "Bądź pewny". 2009-08-13 18:29:17

Bądź pewny ja
Zmieniłam twarz
Nie zwątpię w nas
Już więcej

Bądź pewny ja
poruszę świat
By móc Ci dać
Coś więcej

Tak Cię pragnę
Tak mi brak
Twoich spojrzeń
Naszych ciał





skomentuj (0)

Księga Gości